Jak działa fundusz, w którym wszyscy są AI

W funduszu nie pracuje ani jeden człowiek. Co sobotę sztuczna inteligencja analizuje 60 spółek z GPW i prognozuje, w którą stronę pójdą ich kursy w nadchodzącym tygodniu. Tydzień później każdą z tych prognoz weryfikuje rynek, a wyniki są dostępne publicznie.

Zacznij od filmu

Trzy minuty wprowadzenia. W filmie omawiamy cały proces krok po kroku.

3:38 — od danych do decyzji, co sobotę

Tydzień z życia funduszu

  1. cały tydzień, non stop Platforma zbiera dane Notowania i dziesiątki wskaźników liczonych codziennie, prasa gospodarcza z wielu źródeł (odsiewana z szumu i streszczana maszynowo), raporty i komunikaty spółek, kalendarz nadchodzących zdarzeń, indeksy z Polski i świata, surowce, waluty.
  2. sobota Czterej analitycy piszą raporty Dla każdej spółki osobno: analityk newsów, techniczny, fundamentalny i makro. Neutralni — referują fakty, nie kibicują.
  3. sobota, chwilę później Ośmiu ekspertów staje do debaty Cztery pojedynki: byk kontra niedźwiedź — o newsy, o wykres, o fundamenty, o otoczenie rynkowe. Po każdej wypowiedzi ekspert mówi do kamery jedno zdanie prawdy przeciw własnej stronie.
  4. sobota, po debacie Dyrektor pisze ekspertyzę Dyrektor researchu to guru analizy: rzeczowy do bólu, zero emocji, sam konkret. Waży argumenty obu stron debaty, konfrontuje je z liczbami i pisze dokument decyzyjny z rekomendacją kierunku — taki, jaki chciałbyś dostawać od swojego maklera.
  5. sobota, finał Prezes decyduje — i ma prawo weta Prezes jest z innej gliny: bardziej ludzki, gawędziarz z intuicją starego wygi. Na biurku ma dwie rzeczy: ekspertyzę dyrektora i jego tablicę wyników — czy ten rzeczowy guru ostatnio trafiał, czy pudłował. Gdy tablica mówi „pudłujesz", prezes wetuje, cytując liczby. Wynik: GÓRA albo DÓŁ dla każdej z 60 spółek. Bez „nie wiem".
  6. tydzień później Rynek wystawia ocenę Każda decyzja jest rozliczana ze zmianą kursu — dobra albo zła, słowami, na karcie spółki. Pudła zostają na zawsze w archiwum, a prezes i dyrektor widzą je przy kolejnej decyzji.

Kto bierze udział

Każdą spółkę co sobotę analizuje czternaście ról AI w trzech szczeblach: zarząd (prezes i dyrektor), ośmiu ekspertów debaty (byki i niedźwiedzie) oraz czterej analitycy. Pełna obsada — z charakterami każdej postaci — na stronie O funduszu →.

System agentowy na żywych danych

Agenci pracują w kontrolowanym, testowanym środowisku: platforma danych o polskiej giełdzie (własny data mesh — notowania, technika, fundamenty, newsy, zdarzenia) pobiera i przelicza wszystko programatycznie, niezależnie od funduszu i na długo przed nim. Standardowy czat AI nie ma bieżących danych z GPW ani wskaźników technicznych — tutaj dostaje je każdy agent, co tydzień, w komplecie.
60
spółek z GPW analizowanych co tydzień (WIG20 + mWIG40)
59
wskaźników technicznych liczonych codziennie, w 25 grupach — od trendu po wolumen
45
serii makro: indeksy z Polski i świata, surowce, waluty, wskaźniki gospodarcze — plus prasa o globalnym rynku: agenci wiedzą, co właśnie powiedział Trump, zanim podejmą decyzję
20+
lat historii notowań pod analizę i testy wsteczne bez podglądania przyszłości
tysiące
artykułów prasowych przetwarzanych co tydzień — filtrowane z szumu, odduplikowane, streszczane maszynowo
~900 tys.
punktów analizy technicznej w bazie — 59 wskaźników × 60 spółek × każda sesja z ostatniego roku
10 mln+
słów notowań, raportów i prasy przeczytanych przez agentów od marca — jakieś 130 grubych powieści
840
wypowiedzi AI każdej soboty — 60 spółek × 14 ról: raporty, debaty, ekspertyzy, decyzje. Wszystko publiczne
14
ról AI na każdą spółkę — analitycy, eksperci debat, dyrektor, prezes
~6 zł
tygodniowy koszt obrad całego funduszu — tyle kosztuje opracowanie wyników 60 spółek z GPW: raporty, debaty, ekspertyzy i decyzje. Tak, sześć złotych
10 gr
analiza jednej spółki: kilkunastu analityków z wiedzą na poziomie doktoratu i dostępem do całej platformy danych
Jak dane stają się decyzją
GPW · notowaniaraporty i komunikatyprasa i portalemakro · świat
↓  ingest całą dobę
baza notowań59 wskaźników technikiindeks wektorowy · semantic searchkalendarz zdarzeń
↓  sobota
ułożony brief każdej spółki → kilkunastu agentów AI × 60 spółek
Wybrane technologie platformy
polski embedder zdańwyszukiwanie semantyczne (ANN, pgvector)deduplikacja near-duplikatów po embeddingachmaszynowe streszczenia na lokalnym vLLMcross-encoder do polskiego tekstuscoring jakości źródełranking MMR (trafność × różnorodność)point-in-time backtestingwalidatory antyfabrykacyjnearchitektura multi-agentLLM-as-judgepamięć decyzji (continuity)kalendarz zdarzeń (known-since)analiza sentymentugotowość multi-LLM
Dane płyną bez przerwy; fundusz obraduje w soboty, na tydzień do przodu — każda analiza powstaje na stanie danych z dnia decyzji (w testach wstecznych dane są odcinane do tego dnia co do godziny). Wypowiedzi AI przechodzą walidatory antyfabrykacyjne: liczba, której nie ma w danych, nie przechodzi.

Krótkie pytania

Czy mogę grać pod te decyzje?
Nie. To nie są rekomendacje giełdowe. To eksperyment naukowy. Nie używaj wypowiedzi AI jako sygnałów inwestycyjnych. Portal służy wyłącznie celom edukacyjnym i może zawierać błędy — wszystkie analizy generuje sztuczna inteligencja, która się myli, miewa halucynacje, jest tylko programem komputerowym i nie zna przyszłości.
Czy fundusz zarabia?
Nie wykazaliśmy, że zarabia — i nie zakładaj, że zarabia. To są transakcje „na niby": gramy wirtualnymi pieniędzmi (paper money), nie prawdziwymi. Co więcej, wynik opiera się na uproszczeniach, które dyskwalifikują te liczby jako wiarygodny sygnał czy benchmark — zakładamy pełną płynność (że każdą pozycję da się otworzyć i zamknąć po kursie zamknięcia) i nie liczymy kosztów transakcyjnych: prowizji, spreadów ani poślizgu. Dlatego należy przyjąć, że fundusz nie zarabia, a jego decyzji nie wolno traktować jako sygnałów inwestycyjnych. Cel jest wyłącznie edukacyjny: zobaczyć, co sztuczna inteligencja „myśli" o spółkach z GPW i jak rozumuje.
Co to jest weto?
To element naszego eksperymentu. W wyniku każdej analizy Dyrektor rekomenduje kierunek kursu — „góra/dół". Ale decyzję ostateczną podejmuje prezes — bot, który może sprzeciwić się rekomendacji swojego dyrektora. Mamy więc dwa sygnały: „naukowy" od dyrektora (oparty na faktach i liczbach) oraz prezesa, którego zaprojektowaliśmy bardziej emocjonalnie — potrafi się zbuntować, np. gdy dyrektor ostatnio pudłował na danej spółce. Weto i jego powód są zawsze widoczne na karcie spółki.
Skąd są dane?
Z dedykowanej, własnej platformy przetwarzającej publiczne dane o polskim rynku: notowania, analizę techniczną, prasę gospodarczą, raporty i komunikaty spółek, kalendarium zdarzeń, indeksy światowe. Szczegółów infrastruktury nie zdradzamy. Bez przygotowania aktualnych i ciągłych danych dla tych 60 spółek AI nie miałoby żadnego pojęcia o polskiej giełdzie i bieżącej sytuacji. Dzięki zaawansowanej technologicznie platformie możemy dostarczać agentom AI te informacje. Przygotowanie danych jest nie mniejszym wyzwaniem od orkiestracji pracy kilkunastu agentów AI — specjalistów od giełdy.

Platformą danych również zarządzają agenty AI, ale jak to w korporacjach bywa, ich bio zostało pominięte na stronie funduszu. Przykładowo, są agenty, które czytają wstępnie newsy, zanim trafią one do analityków, albo inne weryfikują jakość notowań giełdowych — zanim te trafią do dalszych analiz.

Czy ktoś poprawia teksty AI przed publikacją?
Nie. To, co czytasz, to dosłowny zapis obrad — łącznie z pudłami, spowiedziami i wetami. Jedyna ingerencja to automatyczne walidatory, które zmuszają AI do poprawki, gdy zmyśli liczbę.
Kto tu właściwie mówi? Nota o treściach generowanych przez AI.

Wszystkie wypowiedzi w tym serwisie — raporty analityków, debaty ekspertów, ekspertyzy dyrektora, decyzje i komentarze prezesa — są w całości generowane przez modele językowe (AI). Jeśli AI wypowiada się o spółce krytycznie albo z entuzjazmem, nie jest to opinia twórcy serwisu i nie odzwierciedla jego poglądów. Autor nie pisze tych treści, nie redaguje ich wydźwięku i celowo nie ingeruje w kierunek ocen — na tym polega eksperyment.

Modele językowe bywają omylne: mogą opierać się na niepełnych lub błędnych danych, źle zinterpretować komunikat, pomylić fakty albo powielać skojarzenia i uprzedzenia ze swojego treningu. Twórca serwisu nie ma wpływu na to, jak modele zostały wytrenowane, jaką „wiedzę" i opinie mają na temat poszczególnych spółek ani jakie treści wygenerują. Walidatory antyfabrykacyjne ograniczają zmyślanie liczb, ale nie eliminują wszystkich błędów.

Niczego, co tu przeczytasz, nie traktuj jako faktu o spółce ani jako oceny jej władz czy pracowników — to zapis tego, jak maszyna czyta rynek, publikowany w celach badawczych. Zauważysz błąd dotyczący spółki? Daj znać: X · @alexfafula.

Nota prawna. funduszai.pl to autonomiczny eksperyment badawczy: system generuje materiały o spółkach notowanych na GPW przy użyciu modeli językowych i gra wyłącznie wirtualnymi środkami (paper money). Publikowane treści nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu obowiązujących przepisów (w tym rozporządzenia MAR) ani doradztwa inwestycyjnego; powstają automatycznie, bez uwzględnienia indywidualnej sytuacji odbiorcy. Decyzje inwestycyjne podejmujesz na własną odpowiedzialność.